Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bułki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 marca 2021

Bułki mleczne

Niestety dopadł nas koronawirus. Izolujemy się całą rodziną. Potrwa to przez co najmniej 2 tygodnie - dla tych zakażonych, lub 3 tygodnie - dla tych zdrowych. Jakoś to zniosę. Oby było lekko i dobrze się zakończyło!

Niestety straciłam węch po tygodniu trwania choroby. Jest to bardzo dziwne, nieznane, niebezpieczne odczucie, a raczej brak czucia. Bo nie czuć na przykład ostrego środka chemicznego  czy przypalającej się kawy w kawiarce (gdy ktoś zapomniał nalać wody ;)) jest już dość groźne dla otoczenia.

Niestety straciłam też smak... na szczęście na jeden dzień. Jest to bardzo dziwne, smutne i zagrażające mojemu samopoczuciu odczucie. Nie polecam nikomu, kto lubi jeść smacznie :)

Poniżej przepis na buły mleczne. Chłopaki je uwielbiają, a do piekarni teraz przez dłuższy czas nie zajdziemy. Chociaż mam zawsze jakieś pieczywo w zamrażalce to to jednak nie to samo co świeże, gorące!
Smacznego oraz zdrówka!




Składniki:
  • 400 g mąki typu 720 lub 650
  • 220 ml ciepłej wody
  • 80 ml ciepłego mleka
  • 20 g świeżych drożdży
  • pół łyżki cukru
  • 1,5 łyżeczki soli

Wykonanie:

Wymieszać drożdże z mlekiem i cukrem. Posypać lekko mąką i odstawić pod przykryciem, aby 'ruszyły' (zaczęły bomblować). 
 
Gdy drożdże będą gotowe wymieszać wszystkie składniki razem. Mieszać ręką lub mikserem przez kilka minut. Ciasto powinno być gładkie i raczej miękkie/rzadkie. Odstawić przykryte ściereczką w ciepłe miejsce na około godzinę.

Gdy ciasto podwoi swoją objętość podzielić je na 9-12 równych porcji. Z każdej porcji uformować kulkę i ułożyć na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia lub wysmarowaną tłuszczem. Odstawić na kolejne 30 minut, aby wyrosły. 

Piekarnik nastawić na 200 st C z funkcją góra dół. 

Wygarowane buły można, ale nie trzeba, posmarować roztrzepanym jajkiem. Przed wstawieniem do piekarnika wrzucić na dno kilka kostek lodu (zaparuje to piekarnik, przez co bułki ładniej się wypieką). Piec przez ok 12 minut po czym zmniejszyć temperaturę do 180 st i dopiekać jeszcze ok 5 minut. 

Długość pieczenia zależy od tego jak duże bułki uformujecie oraz od możliwości piekarnika (mój jakoś 'szybciej' piecze). 

Ostudzić przed jedzeniem. Najlepsze z samym masłem :) 



piątek, 12 kwietnia 2019

Chleb na maślance

Magluję tę książkę Kucharskiego w kółko. Jakoś tak mi te chleby ostatnio wychodzą :) Może to kwestia ciepłego mieszkania, polskiego klimatu, a może choć troszkę moich umiejętności. Zapraszam po przepis. 



Zaczyn
  • 60 g zakwasu 
  • 200 g mąki żytniej typ 720
  • 180 ml wody
Jeżeli macie zakwas z lodówki, wyjmijcie go na 1-2 godzin przez przygotowywaniem zaczynu.

Ogrzany zakwas należy wymieszać z mąką i woda w dużej misce. Miskę przykryć folią spożywczą (ja robię w folii zwykle 3-5 małych dziurek, np przy pomocy wykałaczki lub noża) i odstawić na noc w temperaturze pokojowej. Zaczyn powinien stać przez około 8-12 godzin. Jest to zależne od tego jak ciepło mamy w domu. Będzie gotowy, gdy będzie miał gąbczastą, napowietrzoną strukturę.

Ciasto właściwe
  • 350 g przygotowanego wcześniej zaczynu 
  • 200 g mąki żytniej typu 720
  • 400 g mąki pszennej typu 750 lub chlebowej typu 1050
  • 300 ml maślanki
  • 100 ml wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka czarnuszki 
Odważyć 350 g zaczynu, a resztę przełożyć do wyparzonego wcześniej wrzątkiem słoika. Odstawić do lodówki, przyda się na kolejny chleb.  

Do zaczyny dodać wszystkie, pozostałe składniki i wyrobić ciasto. Można wyrabiać ręcznie, na stolnicy posypanej mąką, lub przy pomocy miksera z końcówką do ciasta drożdżowego. Wyrabiać przez ok 5 minut, aby gluten miał czas się uaktywnić. 

Wyrobione ciasto przełożyć do miski i przykryć ścierką kuchenną lub folią spożywczą (znów z kilkoma dziurkami). Zostawić na około 8-12 godzin. Jeżeli mamy taką możliwość to najlepiej jest co 4 godziny naciągać każdy bok ciasta i zawijać do środka (tak jakby rozciągać i znów formować w kule). Dzięki temu uzyskamy bardziej puszysty bochenek.

Po tych 8-12 godzinach należy uformować z ciasta bochenek. Może być okrągły lub podłużny, kształt nie ma znaczenia. Gdy już ma jako taki kształt należy przełożyć go do obsypanej mąką formy do wyrastania chleba (koszyk lub durszlak czy miska). Przykryć i ostawić do ostatniego już wyrastania na 3-4 godziny. 

Gdy bochnen nam już podrósł należy nagrzać piekarnik do 220 st C. Przed włożeniem ciasta do piekarnika należy je sprawnym ruchem przełożyć na blachę, naciąć i umieścić w piekarniku. Dobrze jest zaparować piekarnik. Ja wlewam pół szklanki wody na rozgrzaną, dolną płytę piekarnika lub wrzucam kostki lodu. 

Piec 45-50 minut. Chleb jest upieczony wtedy, gdy ostukany od dołu wydaje głuchy dźwięk. 

Przestudzić i jeść lekko ciepły :)


środa, 13 marca 2019

Bułki poznańskie na podmłodzie

Jeżeli jem bułki pszenne to właśnie te. Są moimi ulubionymi. Przygotowane na podmłodzie czyli zaczynie drożdżowym, który fermentuje od 12 do 16 godzin mają wyjątkowy smak. Taki, który pamiętam z dzieciństwa. Smak, który trudno mi gdziekolwiek teraz kupić. Zdecydowanie zachęcam do wypróbowania tej metody. 

Zakwas daje wyjątkową kwasowatość chlebom, ale zaczyn drożdżowy, na którym są przygotowane bułki poznańskie nadaje wyjątkowej konsystencji, sprężystości. Czytam książki o wypiekaniu pieczywa w domu i ostatnio bardzo ulubiłam sobie pozycję Piotra Kucharskiego pt. 'Chleb. Domowa piekarnia'. Autor wyjaśnia w niej jak istotna jest fermentacja jeżeli chodzi o pieczywo. Czy to drożdże, czy zakwas, uważa on, że czas fermentacji powinien być jak najdłuższy, a proces wolny. Zachęca, aby ciasta drożdżowe garować w chłodnych miejscach, przez co dzieje się to wolniej, a ciasto zyskuje niepowtarzalny smak. Zaczęłam stosować tę metodę i tak np. trzymam ciasto drożdżowe w lodówce i piekę następnego dnia. Taka pizza jest o niebo lepsza niż ta przygotowana 'na szybko'! Polecam książkę jak i przepis poniżej.



Podmłoda
  • 200 g mąki pszennej typu 750
  • 200 ml wody
  • 2 g drożdży
Wszystkie składniki ma podmłodę wymieszać w misce. Odstawić w temperaturze pokojowej na 12 -16 godzin do fermentacji. 

Fermentujący zaczyn


Ciasto właściwe
  • 10 g drożdży
  • 200 ml wody
  • 400 g mąki pszennej typu 750
  • 10 g soli
Drożdże rozpuścić w wodzie. Dodać mąkę, całą podmłodę i sól. Wymieszać. Przełożyć na oprószoną mąką stolnicę i zagniatać przez 5-7 minut. Ciasto powinno przestać kleić się do rąk. 

Przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą i odstawić w temperaturze pokojowej do wyrastania. Zajmie to około 2-3 godzin. Można ten czas skrócić wkładając miskę w ciepłe miejsce, np do lekko podgrzanego piekarnika. Jednak im ciasto wolniej rośnie tym jest smaczniejsze :)

Gdy ciasto podwoi objętość jest gotowe do dalszej pracy. Należy je przełożyć na podsypaną mąką stolnicę i lekko zagnieść. 

Wyrośnięte ciasto

Podzielić na 9 równych bułeczek, każda będzie ważyć około 110 g. Wyrobić kuleczki i przełożyć je na blaszkę wyłożoną matą do pieczenia lub podsypaną mąką. Na środku każdej kuleczki zrobić linie przy pomocy palców. Nie należy bułek nacinać, a tylko mocno docisnąć palcami lub tępą stroną noża.

Odstawić do ponownego wyrastania na 30-40 minut.

Piekarnik nagrzać do 230 st C i zaparować (poprzez wlanie połowy kubka wody na dno piekarnika, lub spryskanie ścian piekarnika spryskiwaczem np. takim do kwiatów tuż przed wstawieniem bułek). 

Bułki lekko posmarować wodą i wstawić do pieczenia na 12-15 minut. Powinny być lekko zarumienione, ale nie przesadnie brązowe. 

Po upieczeniu schłodzić bułeczki na kratce, aby odparowały. Smacznego!
 




środa, 30 maja 2018

Drożdżówki z truskawkami i serem

Najlepsze ciasto na drożdżówki jakie piekłam! Przygotowałam je sobie wieczorem (tak ok 22) i rano upiekłam świeże, pachnące bułeczki. Chociaż nie ukrywam, że następnego dnia również były pyszne, wilgotne i świeże. Polecam!



Składniki na ciasto
  • 540 g mąki
  • 60 g cukru
  • szczypta soli
  • 20 g świeżych drożdży
  • 75 g roztopionego masła
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka + 1 żółtko
Drożdże wymieszać z łyżką cukru, mąki i 1/4 szklanki ciepłego mleka. Odstaw do wyrośnięcia w ciepłe miejsce, przykryj ściereczką.

Gdy drożdże już wyrosną dodać je do mąki, reszty ciepłego mleka, rozbełtanych jajek z żółtkiem, solą i cukrem. Wyrabiaj ręcznie lub mikserem. Dodaj roztopiony tłuszcz i wyrabiaj jeszcze jakieś 7 minut mikserem (ręcznie pewnie nieco dłużej, aż ciasto zacznie 'odchodzić od ręki').

Uformuj ciasto w kule, przykryj ścierką i odstaw do wyrośnięcia na ok 1-1,5 godziny. Ja schowałam do lodówki i upiekłam rano :)


Masa serowa 
  • 300 g tłustego, zmielonego twarogu lub sera ricotta
  • 30 g masła
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 1 żółtko
  • 1/4 szklanki cukru pudru
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Masło i cukier umieścić w misie miksera i utrzeć do powstania jasnej, puszystej masy maślanej. Dodać żółtko, cukier wanilinowy i utrzeć. Dodać twaróg i utrzeć.


Kruszonka
  • 100 g zimnego masła
  • 150 g mąki
  • kilka łyżek cukru
  • cukier waniliowy
Masło rozetrzeć palcami z cukrem. Dodać mąkę i wymieszać do powstania kruszonki.


Dodatkowo
  • kilka truskawek
Gdy ciasto już podwoiło swoją objętość rozwałkować je na prostokąt (lub dwa, będzie łatwiej).

Przygotowany prostokąt posmarować nadzieniem serowym i rozłożyć plasterki truskawek. Następnie zwinąć ściśle wzdłuż dłuższego boku, na kształt długiej rolady. Ostrym nożem pokroić na równe kawałki (wyjdzie ok 12).

Ułożyć je w formie o wymiarach 23 x 33 cm (wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia) - bułeczki zetkną się ze sobą podczas wyrastania. Posypać kruszonką. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na około 30 minut do ponownego wyrośnięcia (powinny podwoić objętość).

Wyrośnięte bułeczki wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180ºC i piec około 20 - 25 minut (piekłam z termoobiegiem, ale można i bez niego). Wyjąć, przestudzić. Można polukrować.


 

niedziela, 17 września 2017

Dyniowe scones

Najłatwiejsze bułeczki na świecie to właśnie scones. Tym razem w jesiennej wersji, z dodatkiem dyni. Polecam. Przepis pochodzi z Moje Wypieki.


  • 350 g mąki (u mnie orkiszowa i pszenna)
  • 1 łyżeczka brązowego cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50 g zimnego masła
  • 260 g puree z dyni
  • 2 jajka
  • 20 ml mleka 
  • 100 g rodzynek
Do naczynia przesiać mąkę pszenną, proszek do pieczenia, sól i cukier. Dodać zimne masło pokrojone z drobną kostkę i wyrobić z mąką między palcami do połączenia.
 
W drugim naczyniu wymieszać rózgą kuchenną 2 jajka, puree dyniowe, mleko i rodzynki. Do mokrych składników wsypać suche składniki i szybko wyrobić. Powstanie gęste, klejące ciasto
  
Stolnicę suto oprószyć mąką pszenną, wyłożyć na nią ciasto, znowu oprószyć mąką. Rozwałkować na grubość około 1,5-2 cm. kroić w trójkąty, lub wyciąć okrągłe bułeczki. 

Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczeni. Piec 15 minut w 230-220 st C.  Wystudzić na kratce. Najlepsze z masłem i dżemem. Smacznego!




wtorek, 11 kwietnia 2017

Bułki hamburgerowe



Składniki
  • 3/4 szklanki mleka 
  • 2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego 
  • 1,5 łyżki cukru 
  • 3/4 łyżeczki soli 
  • 1 łyżeczka drożdży instant 
  • 1 jajko 
  • 2,5 szklanki mąki
  •  
Do posypania
  • 1 żółtko
  • łyżka mleka
  • sezam, inne nasiona


Wodę, mleko, masło i cukier umieścić w misce i wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10 minut.
Dodać jajko, połowę mąki i sól, zagnieść (można mikserem).
Powoli dodawać resztę mąki.
Zagnieść gładkie ciasto – powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki.
Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut.
Po tym czasie uformować 8 bułeczek, które należy po uformowaniu w kulkę, spłaszczyć dłonią.
Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut.

Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wyrośnięte bułeczki posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem, posypać sezamem. wstawić do piekarnika i piec 13-15 minut.
Po upieczeniu ostudzić


wtorek, 31 stycznia 2017

Bułki pszenno-gryczane

Nikt chyba nie zaprzeczy, że nie ma nic lepszego niż świeże, domowe bułeczki. Mój synek jak widzi odpalony piekarnik, już cały zaciesza. Chodzi i zagląda. Tupta zniecierpliwiony. Oczywiście czekanie, aż pieczywo przestygnie jest najtrudniejsze. No, ale cierpliwości też się trzeba kiedyś nauczyć. Miłego dnia!



Ciasto
  • 7 g suchych drożdży lub 14 g drożdży świeżych
  • 1/4 szklanki letniej wody
  • 2 łyżki melasy
  • 2 łyżki cukru
  • 2 szklanki (500 ml) maślanki, lekko podgrzanej
  • 1/4 szklanki masła, roztopionego
  • 1,5 szklanki mąki gryczanej
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki soli
Do posmarowania
  • 1 jajko roztrzepane z 2 łyżkami mleka
  • nasiona do posypania
Mąkę wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw rozczyn). Dodać resztę składników i wyrobić, pod koniec dodając roztopiony tłuszcz. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ręczniczkiem kuchennym, do podwojenia objętości (zajmie to około 1,5 godziny).
Po tym czasie ciasto wyjąć na powierzchnię oprószoną mąką, krótko wyrobić i podzielić na 16 - 18 równych części. Ukształtować bułeczki.
Bułeczki układać na blaszce wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia. Przykryć ręczniczkiem kuchennym, odstawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia (lub dłużej - powinny podwoić objętość). Przed włożeniem do piekarnika posmarować jajkiem roztrzepanym z 2 łyżkami mleka i posypać nasionami.
Piec w temperaturze 200ºC przez około 20 minut. Wyjąć i wystudzić na kratce.



źródło

piątek, 6 stycznia 2017

Paszteciki z grzybami nie tylko do barszczu

Znów mam zaległości.. najbardziej to widać po świątecznych przepisach ;) Jednak te bułeczki nie koniecznie trzeba robić na Wigilijny stół. U nas sprawdziły się też jako zakąska do kremu pomidorowego, czy innych zup, które najlepiej zagryzać chlebem (ja ostatnio znów mam faze na domowy chleb maczany w oleju lnianym). W każdym razie zamieszczam przepis na teraz lub na przyszłość. 




Składniki na ciasto
  • 300 ml mleka
  • 560 g mąki pszennej, można wymieszać z razową
  • 60 g roztopionego masła
  • pół łyżeczki cukru
  • ok 2 łyżeczek soli (zależy jakiej soli używacie, np. himalajska czy morsta jest jakby mniej słona)
  • 2 jajka
  • 10 g suszonych lub 20 g świeżych drożdży
Ze świeżych drożdży należy zrobić rozczyn, wymieszać je z odrobiną ciepłego mleka i cukrem. Odstawić do wyrośnięcia na 10-15 minut. Wszystkie składniki zmiksować ze sobą, na końcu dodając masło. Wyrabiać ciasto, na tyle długo aby było elastyczne (posiłkując się mikserem z hakiem lub silną ręką). Uformować w kulę i pozostawić w misce wysmarowanej olejem do wygarowania na ok 1-1,5 godzin (aż podwoi swoją objętość).

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części. Pierwszą część ciasta rozwałkować na rozmiar mniej więcej 25 x 45 cm. Przekroić nożem na pół. Na każdej połowie ciasta rozłożyć 1/4 nadzienia. Każdą połowę ciasta zwinąć w rulonik. Ostrożnie pokroić na porcje. Przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką kuchenną i pozostawić do ponownego wyrastania (podwojenia objętości). 

Przed pieczeniem posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać makiem, nasionami chia lub dowolnie. 

Piec przez ok 18-20 minut w 210 st C. 



Farsz
  • pieczarki
  • cebula
  • sól, pieprz, majeranek
  • usmażone grzyby leśne (suszone)
Cebulę poszatkować i podsmażyć na maśle. Pieczarki umyć i zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Dodać do cebulki i dusić do momentu, aż płyn odparuje. Doprawić solą, pieprzem i majerankiem. Dodać przygotowane wcześniej (zamoczone i podsmażone) grzyby leśne.

Można dodać poszatkowaną, ugotowaną kiszoną kapustę. Ja zrobiłam tylko z grzybami, ale myślę, że trochę kwaśnego smaku dodało by charakteru tym bułeczkom.

Najlepiej smakują na ciepło, nawet następnego dnia lekko podgrzane w mikrofalówce. 

Wychodzi ich dosyć dużo, więc śmiało można część zamrozić. Przyjemności!

źródło przepisu


poniedziałek, 15 lutego 2016

Mięciutkie bułki orkiszowo-pszenne

Soft Spelt and Whole-Wheal Rolls 


Odkąd nabyłam (dostałam na prezent) mikser planetarny żadne ciasta drożdżowe nie są mi straszne. Mikser wyrabia ciasto idealnie i bez mojego potu (chociaż to przynajmniej były dodatkowe ćwiczenia fizyczne ;) Robię bułki, ciasta na słodko, drożdżówki, chleby na zakwasie. Wszystko to dość ciężkie ciasta, a mój kMix świetnie sobie z nimi radzi (chociaż czasem, głównie przy dużej ilości mąki, mam wrażenie jakby się męczył). Jeżeli jeszcze ktoś nie posiada takiego sprzętu to gorąco polecam. Dlaczego sobie nie ułatwiać życia.

Te bułeczki są w 100 % razowe, a przy tym bardzo mięciutkie i aksamitne. Smakują mi z pastą z soczewicy czy humusem jak i z białym serkiem i dżemem. Do tego są dobre nawet na drugi i trzeci dzień. Zyskują miano moich ulubionych. Polecam!


  • 250 g mąki orkiszowej razowej 
  • 250 g mąki pszennej chlebowej
  • 300 ml wody
  • 1 łyżka masła, roztopionego
  • 10 g drożdży suszonych lub 20 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • ziarna do posypania
Wymieszać mąki, sól z suchymi drożdżami (ze świeżych należy zrobić rozczyn).  Dodać miód, wodę. Wymieszać. Zacząć wyrabianie ciasta. W trakcie dolać roztopiony, letni tłuszcz. Wyrabiać mikserem z końcówką do ciasta drożdżowego przez ok 10 minut. Ręcznie do momentu aż ciasto będzie elastyczne. Odłożyć do oprószonej mąką lub wysmarowanej olejem miski. Pozostawić do wyrośnięcia, potrwa to ok 1-1,5 godziny.
Po tym czasie odrywać kawałki ciasta i formować z nich kuleczki. Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostawić do ponownego garowania, aż bułki podwoją objętość. Potrwa to ok pół godziny, zależy od temperatury w pomieszczeniu. 
Nastawić piekarnik na 200 st C.
Gdy bułeczki już wyrosły posmarować je roztrzepanym jajkiem i obsypać ulubionymi ziarnami (u mnie siemie lniane i słonecznik).
Piec przez 12-15 minut, aż bułeczki zrobią się rumiane. Wyjąć z piekarnika i ostudzić, najlepiej na kratce. Smacznego!





piątek, 11 września 2015

Bułki scones z musli

Brown scones with muesli



Bardzo często zamawiam te bułeczki w kawiarni. Tutaj w Irlandii są one bardzo popularne. Serwowane z masłem, serkiem czy dżemem są świetne na szybkie śniadanie czy lunch. 
Można je wypiekać na różne sposoby. Z mąki pszennej z rodzynkami (chyba najpopularniejsze), razowe, z owocami, przyprawami. Moja wersja zawiera uprażone, chrupiące musli, aromatyczny cynamon i mieszaną mąkę wraz z otrębami. Są lekko słodkie z dodatkiem syropu z agawy, który można zastąpić miodem. Robi się je błyskawicznie, piecze jeszcze szybciej, a zjada póki ciepłe. Polecam!

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,75 szklanki mąki orkiszowej
  • 0,25 szklanki otrąb pszennych
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka brązowego cukru
  • 30 g miękkiego masła
  • pół szklanki (65 g) podpieczonego muesli
  • 1/4 szklanki syropu z agawy lub miodu
  • 3/4 szklanki (180 ml) mleka
Wszystkie składniki zagnieść. Podsypując mąką ciasto rozwałkować na grubość 2 cm i ostrą foremką do ciastek (lub szklanką z ostrym brzegiem) wykrajać bułki. Układać na oprószonej mąką blaszce w niedużych odstępach od siebie. 
Piec w 200 st C przez 15 minut. Najlepsze jeszcze ciepłe z masełkiem, czy kremowym serkiem i dżemem. 
Przepis pochodzi stąd.


czwartek, 3 września 2015

Bułki żytnie

Tym razem nieco 'cięższe' bułki, przygotowane na mące żytniej typu 2000. Tuż po upieczeniu mają chrupiącą skórkę. Autorka poleca dodanie do ciasta przypraw. Ja to pominęłam, ale chyba następnym razem wypróbuję. Przepis zmodyfikowany stąd.



  • 50 g melasy (może być miód lub syrop klonowy) 
  • 30 g masła
  • 300 ml mleka
  • 280 g mąki pszennej
  • 200 g mąki żytniej chlebowej typu 2000 lub 720 (u mnie 2000) 
  • 1 łyżeczka soli 
  • łyżeczka suszonych drożdży 
  • 2 łyżeczki nasion lnu (lub innych) 
  1. Masło rozpuścić w garnuszku, podgrzać z mlekiem, syropem, solą i nasionami. Ostudzić do temperatury pokojowej. Dosypać drożdże i wymieszać. Stopniowo wsypując mąkę, zagnieść ciasto (z powodu mąki żytniej, ciasto będzie raczej klejące).
  2. Przykryć odstawić do wyrastania na 30-60 minut.
  3. Z wyrośniętego ciasta formować bułeczki, uprzednio smarując dłonie oliwą/olejem. Powinno nam wyjść około 12 sztuk (jeżeli chcecie zrobić większe, musicie je wówczas piec dłużej). Wierzch bułeczek posmarować delikatnie oliwą, oprószyć mąką i odstawić do wyrastania na 30 minut. 
  4. Piekarnik nagrzać do 225 st C. wstawić bułeczki i piec je ok. 12-15 minut.

wtorek, 1 września 2015

Bułeczki orkiszowo-pszenne

Delikatne, miękkie bułeczki z mąką orkiszową i otrębami pszennymi (zawierają bardzo dużo błonnika bo 42 g w 100 g otrąb!). Są lekko słodkie, z niewielką ilością masła, bardzo puszyste i zdecydowanie zasmakują każdemu (nawet dzieciom). Polecam! Przepis pochodzi z Moje Wypieki



Składniki na ok 10 bułek:
  • 250 g mąki orkiszowej razowej (lub jasnej)
  • 180 g mąki pszennej chlebowej lub zwykłej 
  • 50 g otrąb pszennych
  • 300 ml wody
  • 1 łyżka miękkiego masła
  • 10 g drożdży suszonych lub 20 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • nasiona (u mnie kminek i len)
Dodatkowo:
  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania
  • ziarna do oprószenia
Drożdże suche wymieszać z mąkami (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn). Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto. Ciasto uformować w kulę, przenieść do naczynia, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić w cieple do podwojenia objętości na około 1,5 godziny.
Wyrośnięte ciasto jeszcze raz chwilę wyrobić, podzielić na równe części i uformować bułeczki. Ułożyć je na blaszce wyłożonej matą teflonową lub papierem do pieczenia. Przykryć lnianym ręczniczkiem na około 30 - 40 minut, odstawić do podwojenia objętości.
Przed samym pieczeniem posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka, posypać ziarnami.
Piec w temperaturze 200ºC przez 12 - 15 minut. Wystudzić na kratce.


czwartek, 25 czerwca 2015

Bułeczki razowe

Podczas czekania na kolejną porcję zakwasu zapragnęłam bułek wypieczonych na drożdżach. Oczywiście wybrałam takie razowe, planowo przygotowane do wegetariańskich burgerów, ale i do kanapek na lunch. Porcja jest dość mała, jeżeli wypiekacie dla kilkuosobowej rodziny polecam od razu podwoić ilość składników. Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki
Bułeczki są miękkie, w dniu wypieku mają chrupiącą skórkę. Myślę, że następnym razem dodam jeszcze nasion słonecznika lub jakieś zioła. Taka wersja jest dość klasyczna i świetnie sprawdzi się w wielu odsłonach. Polecam!



  • 225 g mąki pszennej razowej chlebowej
  • 1 łyżeczka soli
  • 25 g miękkiego masła
  • 1,5 łyżeczki suchych drożdży (6 g) lub 12 g drożdży świeżych
  • 1 łyżka syropu z agawy 
  • około 150 ml ciepłego mleka
  1. Mąkę z solą wymieszać, wmieszać masło, następnie drożdże i syrop. W środku zrobić dołek, wlać ciepłe mleko. Ciasto wyrobić na powierzchni oprószonej mąką, aż będzie gładkie i elastyczne. Uformować kulę, pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości. 
  2. Po wyrośnięciu chwilę zagnieść, podzielić na 8 porcji. Z każdej uformować bułeczkę i ułożyć na blaszce w pewnej odległości od siebie. Przykryć i znowu zostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 30 minut). 
  3. Przed pieczeniem bułki lekko oprószyć otrębami lub mąką, można również zrobić  'przedziałek' (nie przecinajac ich, tylko robiąc wgłębienie do blachy). 
  4. Piec w temperaturze 220ºC przez około 15 - 20 minut. Studzić na kratce.

 

środa, 7 maja 2014

Bajgle

Bajgle to żydowskie pieczywo wypiekane już od XVII wieku, teraz często mylone z krakowskim obwarzankiem. Wymyślone w Europie Środkowej, a dokładniej w Krakowie właśnie, dzięki emigrantom zostały przeniesione na Manhattan. I tak chyba wszyscy kojarzymy te bułki z dziurką, jako pieczywo amerykańskie. 
Bajgle różnią się nie tylko formą od zwykłych bułek, ale i konsystencją ciasta.  Są dość ciężkie, zbite, z miękką skórką. Wyróżnia je również metoda przygotowania, gdyż po wyrośnięciu i uformowaniu ciasta, wrzuca się je na chwilę na wrzątek i dopiero potem wypieka. 

250g mąki (pół na pół pszenna i razowa, lub w całości pszenna chlebowa)
1 łyżka otrąb
160ml wody
pół łyżeczki soli
łyżka cukry
2,5g suszonych drożdży
żółtko do posmarowania
ziarna do posypania


Mąkę, drożdże, pół łyżki cukru i sól wsypujemy do miski. Zalewamy wodą i wyrabiamy gładkie ciasto (przynajmniej 5 min). Odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny. Po tym czasie dzielimy ciasto na ok 6 części. Formujemy kulki (jak na pączki). Lekko rozpłaszczamy i po środku przebijamy palcem dziurę. Delikatnie rozciągamy otwór.
Pozostawiamy do wygarowania na kolejne 30-40min. 
W garnku zagotowujemy ok litr wody wraz z pozostałym cukrem. Na wrzątek wkładamy wyrośnięte bajgle i obgotowujemy przez 1-2 minuty z obu stron. Wykładamy na papier do osuszenia.
Nagrzewamy piekarnika do 200st C. Osuszone bajgle (nie muszą być zimne) układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Smarujemy roztrzepanym wraz z łyżeczką wody żółtkiem. Posypujemy nasionami. Ja użyłam nasion chia, sezamu i słonecznika. Pieczemy w 200st przez 12-15 minut.


 Uwagi

Bajgle najlepiej robić na pszennej mące, więc nie dodawajcie za dużo razowej. Otręby to mój pomysł, więc można je pominąć.

Przepis znalazłam na mojewypieki.