Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vege. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vege. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2015

Chleb z rodzynkami na zakwasie


 Łatwy chlebek razowy, żytni, na zakwasie z dodatkiem rodzynek. Słodki, wilgotny idealny do kanapek z moim ulubionym masłem migdałowym i dżemem. Nie wymaga wyrabiania, jedynie czasu na wyrastanie. Polecam!



 
  • 50 g żytniego, aktywnego zakwasu 
  • 150 g mąki żytniej chlebowej typ 720
  • 200 g wody

Wymieszać, przykryć ściereczką, odstawić na 18 h.



  • 150 g mąki żytniej razowej typ 2000 
  • 200 g wody (gdyby ciasto było zbyt twarde, można dodać więcej wody, do 250 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 100 g rodzynek (u mnie rodzynki i żurawina)
  • 3 łyżki nasion słonecznika i sezamu (opcjonalnie)

Wszystkie składniki wymieszać dokładnie łyżką.
Przełożyć do keksówki o pojemności 1 kg wysmarowanej oliwą lub olejem i wysypanej otrębami żytnimi.
Przełożyć ciasto i odstawić do wyrastania: czas wyrastania zależy od aktywności zakwasu i wynosi 2-8 h.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. wstawić chleb i piec ok. 40 minut.
Ostudzić, wyjąć z formy. Najlepszy dzień po upieczeniu.





Przepis pochodzi z tej strony.

czwartek, 18 czerwca 2015

Biała kapusta w śmietanie

Kolejny dodatek obiadowy, który gotowała moja babcia. Nie przepadałam za taką wersją kapusty, teraz jakoś mnie naszło. W dodatku kupno nawet małej główki kapusty dla dwuosobowej rodziny wymaga inwencji twórczej. Także w najbliższym czasie pojawią się też gołąbki, surówki i może zupa ze słodkiej kapusty. Pamiętajcie, że najlepsza jest kapusta młoda!



pół główki białej kapusty
200 g śmietany 12% lub śmietany wegańskiej
natka pietruszki
kostka warzywna
łyżeczka cukru
łyżka mąki pszennej
sól
czarny pieprz

  • Kapustę opłukać i pokroić. Wrzucić na wrzący wywar warzywny (z kostki organicznej). Gotować do miękkości.
  • Gdy jest już ugotowana odcedzić nadmiar wody. Doprawić cukrem, solą, pieprzem. Dolać śmietankę. Zagotować.
  • Zaciągnąć łyżką mąki rozmieszaną w wodzie. 
  • Posypać natką pietruszki lub koperkiem. Pasuję do obiadów mięsnych jak i wegetariańskich. Jajko, pęczak i taka wersja kapusty, zapite maślanką tworzą spójne, pyszne danie :)
  • Gotowe!


wtorek, 16 czerwca 2015

Wegetariańskie wrapy na zimno lub ciepło

Uwielbiam wrapy. Można w nie zawinąć co się komu żywnie podoba. Mięso, warzywa, resztki z obiadu, czy światło z lodówki. W dodatku wybór placków tortilli w sklepie jest duży (przynajmniej w Irlandii), także z razowymi czy z dodatkiem nasion nie będziemy czuć, że grzeszymy. Niektórzy klasyfikują tortillę do grupy fast food, ja niekoniecznie, ale jeżeli już, to do tej nieco zdrowszej wersji. Na zdjęciach w tym poście niestety mam tortille białe. Spieszyłam się na imprezę i za daleko mi było do Tesco, a w lokalnym sklepiku mieli tylko takie. Polecam na każdy piknik, grilla, lunch do pracy, czy po prostu jako kanapkę na drugie śniadanie. Uwielbiam je grilować, tostować, ale na zimno też są smaczne.



Składniki
  • 1 opakowanie tortilli, najlepiej pełnoziarnistych 
  • 2 małe puszki, lub 1 duża fasoli czerwonej 
  • puszka różnych ziaren fasoli (można zrobić samemu, połączyć cieciorkę, fasolę czarną i białą) 
  • duże, dojrzałe avocado 
  • zielony ogórek 
  • łyżka majonezu, najlepiej doprawionego czosnkiem i posiekaną papryczką chili
  • łyżka serka kremowego, nisko-tłuszczowego
  • łyżeczka sosu z papryczek chilli w oleju lub pikantny ketchup
  • natka pietruszki lub kolendry 
  • ser utarty o niskiej zawartości tłuszczu
  • liście rukoli, szpinaku lub dowolnej sałaty
  • sól 
  • sok z cytryny 
  • pieprz czarny 
  • odrobina bazylii i mielonej papryki



Wykonanie
Fasole odcedzić i przepłukać. Wysypać do miski.
Awokado utrzeć z dodatkiem soku z cytryny. Dodać serek, majonez, pastę z papryczek/ketchup i wymieszać. Dodać sos do  fasoli.
Posiekać pietruszkę lub kolendrę. Dodać do fasoli. Doprawić pieprzem, solą, bazylią (jeżeli używamy kolendry to niekoniecznie), mieloną papryką i zamieszać. 
Rozłożyć placki tortilli. Nakładać 2-3 łyżki farszu. Poukładać plastry ogórka. Posypać liśćmi sałaty, szpinaku i serem. Zawinąć ciasno.
Ułożyć na desce i przygnieść koleją. Można położyć na górze coś cięższego, np. książkę, aby wrapy się dobrze skleiły. 
Schować do lodówki na ok pół godziny, lub dłużej. Przekroić każdą na pół, po skosie. 
Uwagi
  • Można dodać więcej majonezu i pominąć serek kremowy
  • W placki tortilli można zawijać naprawdę wszystko. Możecie dodać różne sery, więcej zieleniny, brokuł. Ważne jest, aby użyć jakiegoś smarowidła, co by się nie rozkleiły





wtorek, 14 kwietnia 2015

Jarmuż, kiwi i gruszka


Kale, kiwi, pear, apple smoothie

Kolejny zielony koktajl. Wspomagam się nimi jak mogę, aby dodać sobie do diety dodatkową porcję żelaza. Pamiętajcie, że żelazo jest lepiej przyswajalne przez organizm w obecności kwasów owocowych, kwasu mlekowego czy witaminy C. Warto więc dodać sok z cytryny do takiego koktajlu, czy serek do sosu szpinakowego. 
Ten smoothie jest lekki, na soku jabłkowym. Odpowiada mi bardziej niż wersja z dodatkiem mleka kokosowego. Jest bardziej odświeżający. Idealny do śniadania :)

2 liście jarmużu (oderwane od łodygi)
1 dojrzałe kiwi
1 gruszka
sok z ćwiartki cytryny
100 ml świeżego soku jabłkowego
100 ml wody mineralnej

Umyte liście i owoce wrzucić do blendera i miksować przez ok 2-3 minuty.  Liście powinny być dobrze rozdrobnione. Na zdrowie!


sobota, 11 kwietnia 2015

Koktajl z jarmużu i o tym jak być wegetarianką w ciąży

Nie jem mięsa od dobrych 9 może 10 lat, poza tym, że zdarza mi się zjeść rybę, chociaż ostatnio coraz mniej mam na to ochotę. Zawsze zastanawiałam się nad tym jak to będzie z moją dietą, gdy będę w ciąży. No i otóż jestem i dużo się nie zmienia. Nigdy nikogo nie przekonywałam, aby przeszedł na wegetarianizm, nie byłam i nie jestem zwolenniczką narzucania mi, jak i innym woli i ograniczania wyboru. Nie zmierzam tutaj do tego, że uważam iż ciąża nie powinna mi 'narzucić' zmianę mojego poglądu na odżywianie. Wręcz przeciwnie, moje podejście od początku było bardzo otwarte i nie ukrywałam, że jeżeli będzie taka fizyczna potrzeba, wynikająca z zapotrzebowanie na niektóre składniki odżywcze, wówczas będę skłonna jeść mięso. Od mojej pierwszej wizyty u lekarza wypytywałam go o jego zalecenia i to właśnie on mnie uspokoił. Powiedział, że dopóki moje dieta jest dobrze zbilansowana, na początku ciąży bogata w witaminy, potem w większą dawkę białka, żelaza, magnezu, nie ma konieczności, abym tę dietę zmieniała. 
Od początku ciąży czuję się dobrze, mam dużo energii, a wyniki badań krwi jak i skany potwierdzają, że ciąża przebiega zdrowo. Jestem już prawie w trzydziestym tygodniu, czyli nadchodzi czas kiedy berbeć zaczyna intensywnie rosnąć. Potrzebne będą, więc większe ilości tych składników, o których wspominałam. Z zalecenia lekarza przyjmuję zbiór witamin przeznaczonych dla kobiet w ciąży jak i kwas Omega 3. Nie jest to jednak zwiększona dawka czy jakaś specjalna tabletka dla jaroszek. Każda moje koleżanka, która ciąże ma już za sobą takie tabletki przyjmowała. 

Co więc jem? Muszę przyznać, że jem troszeczkę inaczej, nie za dwóch, ale dla dwojga. Istnieją produkty zakazane, których kobietom w ciąży nie wolno, a które wcześniej bardzo lubiłam. Tak np. nie jem masła orzechowego i orzeszków ziemnych, miękkich serów z niepasteryzowanego mleka, tuńczyka, produktów z puszki. Przez pierwsze trzy miesiące trudno mi było zadbać o jakikolwiek bilans, gdyż dokuczał mi brak apetytu. Jadłam głównie chleb i biały ser (na blogu pojawiło się więcej przepisów o chlebie, gdyż tylko taki domowy, mi wówczas smakował). Jednak gdy czas nudności minął ruszyłam z impetem do warzywniak i znów zaczęłam kuchcić po mojemu. 
Generalnie staram się z głową planować mój jadłospis, ale bez większego szaleństwa, gdyż nie dysponuję nadmierną ilością czasu (pracuję na pełny etat i zamierzam utrzymać to tempo do dwóch tygodni przed terminem porodu). Zaczynam dzień od owsianki, ale tak było i przed ciążą. Poza dużą ilością białka, witamin z grupy B, witaminy E, aminokwasów owies zawiera dużą porcję błonnika, o co również trzeba szczególnie zadbać w ciąży. Dodatkowo dosypuje sobie do niej mieszankę zmielonych nasion, orzechów, jagód goji i tym podobnych. Dosładzam wyłącznie naturalnym miodem. Czasem zamiast owsianki na śniadanie szykuje sobie jaglankę, jem musli lub płatki z mlekiem. Generalnie lubię zacząć dzień od miski zupy mlecznej, także dawkę wapnia mam już odhaczoną.

Na drugie śniadanie na ogół jem banana lub jakiś owoc, czy orzechy. Generalnie jest to mała, szybka przekąska. Lunch bardziej obficie. Najczęściej sałatkę, gdyż nigdy nie brakuje mi w lodówce jakiś liści sałaty, rukoli, szpinaku czy jarmużu (warzywa zielone są bogate w żelazo). Dodatki też się znajdą, czy to orzechy, nasiona, cebula, oliwki, świeże warzywa, buraczki. Tost z razowego pieczywa dopełnia posiłek. Lubię też świeże soki czy smoothie, czasem robię je sama, czasem kupuję w budce ze świeżymi napojami. Piję też dużo wody, staram się pamiętać, aby każdego dnia opróżnić minimum 1,5 l butelkę, a często więcej. Nie piję kawy i czarnej herbaty, za to nie wyobrażam sobie dnia bez zielonej herbaty.


Z obiadem jest różnie. Dużo czasu spędzam w pracy, więc przerwa na lunch to mój obiad jednocześnie. Zabieram wówczas ze sobą gotowy posiłek przygotowany w domu. Są to np. kotlety z fasoli czy soi, placki ziemniaczane ze szpinakiem, zupy, pasztety, warzywa gotowane, surowe, jajka, potrawy z kaszy czy razowego makaronu. Staram się nie jeść gotowych produktów z paczki czy typu instant. Wieczorem prawie zawsze jem sałatkę owocową, jogurty, soki, koktajle, kefiry czy inne produkty, które są lekkie i wychładzają organizm. 
Nie myślcie, że zawsze jestem taka poprawna. Jak możecie wnioskować z mojego bloga, lubię piec i nie robię tego tylko dla innych (może czasem). Gdy nachodzi mnie ochota na słodkości, lubię mieć coś home made pod ręką. Chociaż zauważyłam, że moje maleństwo chyba woli moją codzienną 'zdrową' dietę od tej świątecznej, ocukrzonej i cięższej, gdyż bardziej intensywnie się porusza po koktajlu z jarmużu niż po serniku czy kawałku czekolady. Może to tylko moje złudzenie, lub cicha nadzieja, że będzie dzieckiem nielubiącym słodycze, ale póki co mogę samą siebie utrzymywać w takim przekonaniu. Opinia mojego męża jest za to wręcz odwrotna. Mówi, że on wtedy (tak to chłopiec) kopie i rzuca się bo chce zjeść prawdziwe ciastko :) 
Oprócz odżywiania pamiętam również o ćwiczeniach fizycznych, o wiele bardziej umiarkowanych niż te, które wykonywałam przed ciążą. Odkryłam, że pilates jest teraz dla mnie idealny.
Chyba trochę przegadałam, ale to tylko namiastka tego co chciałam Wam przekazać. Każdej przyszłej mamie życzę zdrowia i przyjemnej ciąży, aby móc się cieszyć tym stanem jak najbardziej i najmocniej.   




Koktajl z jarmużu, gruszki, szpinaku i awokado


  • po garści drobno porwanych listków: jarmużu i szpinaku
  • 1 miękkie awokado
  •  1 gruszka
  • sok z 1 cytryny
  • sok z 1 pomarańczy
  • pół szklanki mleka kokosowego
  • łyżeczka miodu (opcjonalnie)

Wszystko razem zblendować. Dodałam jeszcze odrobinę otrąb babki płesznik,dla większej ilości błonnika, ale to kwestia wyboru. 

  • bunch of kale and spinach leaves
  • 1 soft avocado
  • 1 pear
  • juice of I lemon
  • juice of 1 orange
  • half a cup of coconut milk
  • spoon of honey (if want more sweet)

Combine ingredients in blender and blend. If smoothie is too thick add water or orange juice. I added half spoon of bran psyllium for extra fiber.

piątek, 10 kwietnia 2015

Pasztet fasolowy z gruszką i świeżym tymiankiem

White bean pâté with pear and thyme



Przepis pochodzi ze strony White Plate. Nieco go zmodyfikowałam. 

150 g suszonej fasoli typu Jaś, namoczonej przez noc i ugotowanej
1 duża cebula
gruszka ze skórką, wydrążona 
kilka gałązek tymianku (rozmaryn w oryginalnym przepisie)
kilka orzechów brazylijskich (masło orzechowe w oryginale)
2 jajka
sól, pieprz do smaku
masło lub olej do smażenia cebuli

  • Keksówkę wysmarować masłem i obsypać bułką tartą.
  • Ugotowaną, wystudzoną fasolę (suszona, namoczona przez noc gotuje się około godziny) wrzucić do blendera razem z orzechami. Mielić przez chwilę.
  • Cebulę zeszklić na maśle lub oleju. Dodać pokrojoną gruszkę, listki tymianku i dusić przez 5 minut. Ostudzić.
  • Cebulę, gruszkę, jajka dodać do fasoli i miksować przez chwilę. Posolić i popieprzyć. 
  • Przelać masę do formy i piec przez ok 40 minut w 180 st C. Pasztet powinien być ścięty i rumiany. 
  • Przed podaniem schłodzić w lodówce. 



czwartek, 26 marca 2015

Fasolowo-oliwkowe smarowidło do chleba


Coś na chleb? Znudziło Wam się już jeść kanapki z serem, pomidorem, sałatą, twarogiem, jajkiem itd? Pasztety i pasty są zawsze miłym urozmaiceniem. Jeżeli macie w domu puszkę czerwonej lub białej fasoli, czarne oliwki, cebulę i czosnek to możecie wszystko razem zmielić i otrzymać niezłe smarowidło do pieczywa. Smacznego!



pół puszki fasoli
kilka czarnych oliwek
mała cebula
pół ząbka czosnku
ziele angielskie
czarny pieprz
sól
majeranek
łyżka masła
kilka kropel sosu sojowego i oliwy z orzecha włoskiego (można inną)

  • Cebulę drobno posiekać i zeszklić na maśle. Dodać czosnek i podsmażyć.
  • Fasolę, oliwki, oliwę, sos sojowy zmielić w blenderze. Dolać 3 łyżki wody, gdyż fasola jest bardzo 'mączna'. Dodać przyprawy, cebule i jeszcze chwilę blendować. 
  • Doprawić do smaku i gotowe. Proponuję zajadać z kiszonym ogórkiem i chlebem żytnim na zakwasie. 





wtorek, 24 marca 2015

Pulpety sojowe


Lubię kotlety z soi, ale nie takie zrobione z 'paczki'. Moje ulubione to takie w bułce burgerowej, tym razem chciałam wypróbować coś innego i zrobić pulpety w sosie pomidorowym. Są dosyć miękkie, wiec nie wrzucałam ich do sosu tylko polałam dopiero na talerzu. Powodzenia!

Pulpety:
3 szklanki ugotowanej soi
korzeń pietruszki
pół korzenia selera
kilka pieczarek
2 małe cebule
ząbek czosnku
1 jajko
łyżka otrąb babki płesznik
3 łyżki bułki tartej
świeżo mielony pieprz
sól himalajska
suszony tymianek
mielone, suszone chilli
olej kokosowy do smażenia

Sos:
papryka czerwona
mała cebula
czosnek (opcjonalnie)
puszka pomidorów bez skórki lub pulpy pomidorowej
zioła do smaku
sól, pieprz, suszone chili



  • Ostudzoną soję zmielić w blenderze razem z resztą warzyw.
  • Masę przełożyć do miski, dodać jajko i przyprawy. Dokładnie wymieszać.
  • Dosypać otręby i bułkę tartą. 
  • Formować kotleciki. Smażyć na rozgrzanym oleju kokosowym w miarę możliwości z wszystkich stron (zrobiłam kulki wiec trudno było je dokładnie obsmażyć). 
  • Paprykę do sosu podsmażyć razem z cebulą. Dodać pulpę pomidorową, rozmiażdżony czosnek i przyprawy. Gotować aż sos zgęstnieje. Doprawić do smaku.
  • Kotleciki dobrze smakują z ryżem lub makaronem.



wtorek, 24 lutego 2015

Kalafiorowa z serem mascarpone

Dawno już nie jadłam zupy z kalafiora. Pamiętam, że w dzieciństwie bardzo ją lubiłam. Teraz wole bardziej 'kolorowe' zupy warzywne, ale czasem każdy potrzebuje zmian :) Bardzo miałabym ochotę ją jednak przyrządzić z serem pleśniowym, albo jakimś bardziej ostrym, ale w obecnym stanie nie powinnam ich jeść. Niestety, jeszcze kilka miesięcy.  Smacznego!




1 średniej wielkości kalafior
3 ziemniaki
pół marchewki (można pominąć)
duża cebula
2 ząbki czosnku
łyżka masła kokosowego
pół opakowania serka mascarpone (Piątnica)
pół szklanki mleka
woda lub bulion warzywny 
sól
świeżo mielony pieprz czarny
natka pietruszki i nasiona dyni do posypania

  • Obrać, opłukać i pokroić ziemniaki oraz marchewkę. Kalafior opłukać i rozerwać na małe kawałki. Wrzucić warzywa na wrzący bulion i gotować ok 20 minut. 
  • Cebulę i czosnek podsmażyć na oleju kokosowym. Dodać do gotującej się zupy.
  • Gdy warzywa są miękkie dolać mleko i doprawić. Utrzeć blenderem na krem (można wyjąć kilka różyczek i dodać na talerz. gdy serwujecie zupę).
  • Odlać kilka łyżek zupy do kubka i zmieszać z serkiem. Dobrze rozmieszaną masę dodać do zupy. Odstawić.
  • Podawać z grzankami, prażonymi nasionami i natką pietruszki.
 

piątek, 20 lutego 2015

Veggie Chilly


Chilli, a może trochę leczo i gulasz. Świetne na chłodne dni, bogate w witaminy i białko. Smakuje doskonale z kaszą jaglaną i zapewne z ryżem, albo meksykańską tortillą również. Polecam!


3 papryki (u mnie kolorowe)
2 ząbki czosnku
1 duża cebula
1 cukinia
puszka czerwonej fasoli
puszka pomidorów
1 czerwona papryczka chilli 
oliwa
świeżo mielone chilli
świeżo mielony pieprz czarny i biały
szczypta cynamonu
szczypta suszonej bazylii (opcjonalnie)
sól do smaku

  • Cebulę pokroić na drobno i podsmażyć razem z czosnkiem na rozgrzanym oleju. Dodać pokrojoną paprykę i poddusić.
  • Gdy papryka nieco zmięknie dodać pokrojoną cukinie i dusić aż sok odparuje.
  • Dodać pomidory z puszki wraz z całym sokiem. Dolać pół szklanki wody. Dosypać również fasolę i przyprawy. Dusić jeszcze przez ok 10-15 minut. 
  • Jeżeli płynu będzie za mało dolać jeszcze wody. Dusić aż wszystko ładnie zgęstnieje.
  • Podawać z kaszą jaglaną ugotowaną w posolonej wodzie. Smacznego!
 




poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kotleciki z Soi i Ryż z Bakłażanem

Pełnowartościowy obiad wegetariański. Jeżeli wcześniej się nieco przygotujecie to jest łatwy i szybki do przyrządzenia. Kotleciki są słodkie i smakują wyśmienicie w różnej postaci. Moją ulubioną jest chyba wrap czy burger z kawałkiem avocado i liśćmi rukoli. Smacznego!


Kotlety
szklaka soi - namoczyć ziarna na noc
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
1 cebula
1 jajko
mieszanka ziół włoskich
3 łyżki otrąb lub bułki tartej
sól i pieprz

Sos z bakłażana
2 bakłażany
4 pomidory
3 ząbki czosnku
1 duża cebula
sól
pieprz
mielona papryka
bazylia

Ryż lub kasza jaglana

  • Soje po namoczeniu gotować w słonej wodzie przez ok 40 minut, aż będzie miękka. Przestudzić
  • Marchewkę i pietruszkę oskrobać i umyć. Wrzucić razem z cebulą do blendera i zmielić. Dodać soje i przyprawy i ponownie zmielić.
  • Wyłożyć masę do miski. Dodać jajko i bułkę tartą. Wymieszać łyżką. Formować kotleciki, otaczać w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju.
  • Bakłażana umyć i pokroić w kostkę. Cebulę posiekać i podsmażyć razem z czosnkiem na rozgrzanym maśle. Dodać bakłażan i smażyć jakieś 15 minut. Można dodać więcej masła lub oleju. 
  • Po tym czasie dolać pół szklanki wody i przykryć garnek pokrywką. Dusić jakieś 10 minut.
  • Pomidory sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić i dodać do bakłażana. Dusić do miękkości.
  • Przyprawić solą, pieprzem, papryką i bazylią. 
  • Jeżeli ktoś lubi może dodać odrobinę przecieru pomidorowego lub ketchupu.
  • Taki sos smakuje świetnie z ryżem czy kaszą jaglaną. 




piątek, 2 stycznia 2015

Papryka faszerowana kaszą jaglaną i soczewicą

Jak zwykle po świętach mam ochotę powrócić na dobrą drogę i odświeżyć lekkie, zdrowe menu na moim stole. Ilości słodkości zjedzonych w każde święta mnie przerażają, a najbardziej to, że  wcale nie miałam na nie ochoty, no ale były i do tego były takie pyszne :) Chyba nie tylko ja tak mam. Także drugiego stycznia jem znów kaszę, soczewice i warzywa. Życzę każdemu powodzenia :)



4 papryki, mogą być w różnych kolorach
szklanka kaszy jaglanej
2 pomidory (lub kilka koktajlowych)
pół szklanki czerwonej soczewicy
por
kilka małych pieczarek
łyżka czerwonego pesto (można zastąpić przecierem pomidorowym)
pół kubka wywaru warzywnego
pieprz
sól


  • Paprykę ściąć od góry i wybrać nasiona. Opłukać.
  • Nastawić piekarnik na 200 st C.
  • Kaszę i soczewicę opłukać na sicie. Gotować razem przez 10-15 min w wywarze z warzyw, lub z dodatkiem organicznej kostki warzywnej. Kasza nie musi być dogotowana, napęcznieje jeszcze podczas pieczenia.
  • Por podsmażyć na oleju kokosowym, lub zwykłym. Dodać pokrojone pomidory i dusić, aż sok odparuje. Posolić.
  • Grzybki obrać, opłukać i zrumienić na maśle.
  • Dodać warzywa (por, pomidory) do kaszy z soczewica i wymieszać. Doprawić solą pieprzem i pesto. Można dodać też mielonej papryki.
  • Wydrążone papryki ułożyć otworami do góry w naczyniu żaroodporny. Wlać do nich po 2 łyżki wywaru warzywnego (może być zrobiony z kostki). Dodać po 2 grzybki i uzupełnić farszem. Od góry polać jeszcze łyżką bulionu. Można przykryć plastrem sera. 
  • Resztę wywaru warzywnego wlać do naczynia, w którym stoją przygotowane go pieczenia papryki.
  • Piec przez 30-40 min w ok 200 st C. Jeżeli zaczną się bardzo rumienić zmniejszyć temperaturę do 180 st C, lub umieścić naczynie o jedną półkę niżej w piekarniku.
  • Smacznego!



poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Raw Coconut and Almond Granola


Granola to ulubione płatki śniadaniowe mojego męża. Te sklepowe jednak przerażają mnie ilością cukru i tłuszczu w nich zawartych. Moja wersja jest przygotowana z nieprzetworzonych składników organicznych z dodatkiem cukru i masła kokosowego. Zaletą takich domowych płatków jest to, że sami możemy skomponować mieszankę w ulubionych dla nas proporcjach. Jeżeli lubicie migdały to nie krępujcie się dorzucić ich jeszcze więcej. Śmiało można wykorzystać różne suszone owoce, ja miałam pod ręką tylko ananasa. Smacznego poranka!

2 kubki płatków owsianych górskich nieprzetworzonych
1/2 kubka suszonego, posiekanego kokosa
1/2 kubka posiekanych migdałów
1/4 kubka nasion dyni
3 łyżki otrąb żytnich
3 łyżki oleju kokosowego
2 łyżki wody
2 łyżki miodu
2 łyżki cukru kokosowego
1/2 kubka suszonego ananasa
1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
szczypta soli


Wymieszać suche składniki w misce. Masło kokosowe rozpuścić, przestudzić i wymieszać z miodem i wodą. Dolać do suchych składników i dokładnie wymieszać dłonią. Wysypać na blachę wyłożoną papierem i piec 20 min w 180st C. Można w trakcie pieczenia zamieszać. Po przestudzeniu dodać posiekane, suszone owoce. Przechowywać w słoju, lub papierowej torebce.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Hummus

Hummus to pasta z ciecierzycy pochodząca z Libanu i popularna w kuchni Bliskiego Wschodu. Lubiana szczególnie wśród wegan, głównie ze względu na zawartość białka i węglowodanów. Można ją przygotować na kilka sposobów, z różnymi przyprawami. Podstawowymi składnikami zawsze są ziarna ciecierzycy, pasta tahini, oliwa i sok z cytryny. Moja wersja jest z czosnkiem, białym pieprzem i natką pietruszki. Pasta świetnie spełnia rolę kanapkowej lub dipu do krakersów. Zaraz po tej z avocado jest moją ulubioną.

220 g ciecierzycy ugotowanej lub z puszki
5 łyżek pasty tahihi
80 ml wody mineralnej
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka oliwy z oliwek
ząbek czosnku
gałązka pietruszki
sól
kilka ziarenek białego pieprzu

Jeżeli używacie suchej ciecierzycy należy ja namoczyć na całą noc. Następnego dnia ugotować do miękkości (2-3 godziny). Ostudzić. Wrzucić wszystkie składniki do blendera i zmielić na gładką masę. 

Uwagi
Tahini to pasta z sezamu, którą łatwo można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Jeżeli jednak jej nie znajdziecie, to można ją łatwo zrobić samemu. Potrzebne wam będą ziarna sezamu, które należy uprażyć na patelni. Przestudzić i zmielić ręcznym blenderem z łyżką oliwy.  
Przepis zaczerpnęłam z kwestii smaku

piątek, 25 lipca 2014

Mango & Pineapple Smoothie


Lato w pełni także codziennie jadłabym tylko owoce czy coś warzywnego. Ten smooothie to zdecydowanie wersja na słodkie drugie śniadanie, gdyż zarówno mango jak i ananas mają bardzo dużo cukru. Chciałam go jak najszybciej wypić, więc zdjęcia nie są za bardzo udane. Mogę zapewnić za to, że napój był pyszny!

Ananas
2 mango
pół cytryny
100ml wody mineralnej lub soku pomarańczowego
kilka kostek lodu


Obrać ananasa i wydłubać nasionka. Wyciąć twardy środek. Pokroić w kawałki. Mango obrać i odkroić od pestki. Wrzucić owoce do blendera, dolać wody lub soku. Wcisnąć sok z cytryny, dodać lodu i zblendować. Na zdrowie! 

poniedziałek, 7 lipca 2014

Strawberry Basil and Goji Berries Smoothie


Jeżeli truskawki to tylko z bazylią! Zrobiłam sobie przyjemność z okazji imienin i przygotowałam mój ulubiony, truskawkowy koktajl. Kto jeszcze nie spróbował takiej wersji niech biegnie do sklepu po składniki. Napój jest bardzo orzeźwiający, lekki, słodki, po prostu cudny. Pamiętam koktajl, który lubiłam w dzieciństwie z dodatkiem śmietanki i cukru. Może teraz dorosłam do bardziej wyrafinowanego smaku, albo bazylia dodaje truskawkom charakteru, a ja potrzebuje czegoś bardziej drapieżnego. Gdy pierwszy raz spróbowała tego połączenia miałam wrażenie, że piję zmielone owoce z zielonymi ogonkami, albo i z całymi krzaczkami. Smak, który trzeba poznać! Szczególnie polecam na gorące dni. Nadmiar zamroziłam, zobaczymy jaki wyjdzie sorbet. Na zdrowie! 

500g truskawek
ok 10 listek lub 2 całe gałązki bazylii
garść suszonych jagód goji
80 ml soku jabłkowego
30 ml miodu
kilka kostek lodu

Zamoczyć jagody w cieplej wodzie i gdy zmiękną odcedzić. Umyte i obrane truskawki wrzucić do blendera. Dolać sok, miód, dosypać jagody i bazylie. Dodać lodu. Zmiksować na gładki sok. 

Uwagi
Jagody goji nie są tutaj dla smaku, a dla dodatkowych witamin. Jeżeli nie macie, nie możecie znaleźć w sklepie, koktajl bez nich również się uda. Polecam jednak dołączyć je do codziennej diety, gdyż zawierają cały zestaw antyoksydantów, aminokwasów, witamin i minerałów. Według medycyny Wschodu uznawane są za środek leczniczy w schorzeniach mięśni, reumatycznych, kości, wątroby, oczu, nerek czy płuc. Ogólnie mówiąc ich spożywanie korzystnie wpływa na kondycję fizyczną organizmu, opóźnia też efekty starzenia, reguluje pracę układu trawiennego. Same zalety, nic tylko jeść!


czwartek, 3 lipca 2014

Czas na ogórki

Lato to smak słodkich pomidorów z pola i ogórków małosolnych. Nigdy ich nie brakowało w moim rodzinnym domu. Wręcz codziennie jedliśmy sałatkę pomidorowo-ogórkową na kolację. Wystarczyło dokroić cebulki, dolać domowej śmietany i gotowe. Gdy żniwa były w pełni, pracy ogrom, a czasu mało na przygotowywanie wartościowego obiadu, zamiast ślęczeć nad krojeniem kapusty na surówkę, schodziło się po garnek z małosolnymi do piwnicy. Wszystkim zmęczonym pracą w upalne dni to smakowało najbardziej. 
Udało mi się kupić prawie wszystkie potrzebne składniki tutaj w Irlandii, oprócz chrzanu. Trochę mi brakuje tego aromatu, ale co tam, przecież za trzy dni ogórki i tak będą zjedzone!  

Jeżeli ktoś nie zna przepisu:
2 litry wody przegotowanej
2 łyżki soli
świeży koperek
czosnek
ogórki gruntowe
gorczyca
korzeń chrzanu

Wodę solimy i studzimy. Układamy ciasno ogórki w garnku, dorzucając obrany czosnek, ziarna gorczycy, chrzan i koperek. Zalewamy wszystko ostudzoną wodą, przykrywamy talerzykiem i przygniatamy czymś ciężkim (moja mama miała zawsze do tego specjalny kamień). Odstawiamy na 2-3 dni.

wtorek, 1 lipca 2014

Granola Bars


Owsiane, weganskie batoniki ze słodkimi daktylami i migdałami. Doskonała przekąska pełna błonnika nie trudna do przygotowania. Polecam!

1,5 kubka płatków owsianych 
1 kubek suszonych daktyli
1 kubek migdałów
1/3 kubka masła kokosowego lub zwykłego
1/4 kubka syropu klonowego lub miodu
2 łyżki ciemnego cukru
szczypta soli
wanilia
2 łyżki nasion chia
2 łyżki mieszanki nasion (słonecznik, sezam, pestki dyni)
czekoladowe kuleczki (opcjonalnie)


Migdały niedbale posiekać. Wysypać na blachę wyłożoną papierem wraz z płatkami. Włożyć do rozgrzanego do 200 st C piekarnika i piec do zarumienienia od czasu do czasu mieszając (ok 20min). Rozpuścić masło z cukrem, wanilią, solą, syropem. Podgrzać do momentu aż cukier się rozpuści. Odstawić do przestudzenia. Pokroić daktyle. Podpieczone i przestudzone płatki wymieszać z daktylami i resztą nasion. Dolać letni syrop. Wymieszać i dodać czekoladę. Wyłożyć masę na blachę dociskając dokładnie i wyrównując powierzchnie. Przykryć folią i najlepiej przycisnąć tacką lub deską do krojenia. Wstawić do lodówki na minimum 4 godziny, po czym pokroić na batoniki. 

Uwagi
Można pominąć cukier
Oczywiście nasiona są tutaj też opcjonalne, po prostu jak dla mnie nigdy ich za dużo.