Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quinoa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Quinoa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 czerwca 2018

Sałatka jak tabbouleh

Sałatka dobra na letni obiad, kolacje czy lunch do pracy. Pachnąca ziołami, orzeźwiająca, ale pożywna. Polecam!



  • szklanka kasz (u mnie miks z komosy ryżowej, jaglanej, pęczaka i odrobiny soczewicy) 
  • 2 ogórki gruntowe
  • kilka rzodkiewek
  • duży pomidor, lub kilka koktajlowych
  • kilka gałązek szczypiorku
  • 2 dymki
  • pęczek pietruszki
  • pół pęczka mięty
  • sok z cytryny do smaku (ok pół cytryny)
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 papryczka chili (opcjonalnie)
  • sól, pieprz
Kaszę ugotować według przepisu. Ja gotowałam wszystko razem. Ostudzić.

Ogórki umyć i osuszyć, obrać, ale pozostawiając co pół centymetra paski skórki. Pokroić w kosteczkę, przełożyć do dużej salaterki, dodać pokrojone w kosteczkę (ze skórką i nasionami) pomidory, cebulę, drobno posiekane papryczkę chili (jeśli używamy), posiekany szczypiorek, dymkę oraz natkę i miętę.

Warzywa i zioła wymieszać z kaszą. Doprawić cytryną, oliwą, roztartym czosnkiem, solą i pieprzem. Można przechowywać w lodówce lub jeść od razu. Gotowe. 



inspiracja

czwartek, 11 lutego 2016

Pulpeciki z quiona

Quiona Balls

Uwielbiam wegańskie kotleciki. Lubię je zawinięte w tortilli czy jako 'klasyczną' formę obiadu. Te pulpeciki świetnie nadają się na przekąskę, także na imprezowy stół. Idealnie komponują się z sosem jogurtowym czy nawet z samym jogurtem naturalnym. 
Dla tych, którzy nie używali wcześniej nasion babki płesznik chcę tylko zaznaczyć, że otręby te mają działanie przeczyszczające. Jest to bardzo bezpieczny środek, który może być podawany nawet niemowlętom i jest wręcz zalecany kobietą w ciąży. Ja stosuję otręby babki płesznik jako 'sklejacz' moich wegańskich specyfików, głównie kotlecików. Można je zastąpić zmielonym siemieniem lnianym. Smacznego!


  • 1,5 kubka ugotowanej komosy ryżowej
  • 1 kubek jarmużu (nie za ciasno upchanego)
  • pół pora
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 łyżki nasion słonecznika
  • 2 łyżki otrąb z nasion babki płesznik
  • łyżka sosu sojowego, typu light
  • chili
  • sól
  • pieprz
  • majeranek
Jarmuż opłukać, osuszyć i poodrywać listki od gałązek. Por drobno posiekać. 
Komosę, liście jarmużu, por, czosnek, sos sojowy i słonecznik umieścić w malakserze. Utrzeć wszystko razem do otrzymania względnie (nie przesadnie) gładkiej masy. To mają być kotlety także cząstki pora czy quiona mają być wyczuwalne. Doprawić solą, pieprzem, chili i majerankiem. 
Zwilżonymi rękoma uformować kuleczki. Jeżeli masa jest za mokra dodać łyżkę otrąb więcej. 
Smażyć na rozgrzanym oleju kokosowym w każdej strony (kuleczki przybiorą kształt bardziej kanciastej bryły, chyba, że wrzucicie je na głęboki tłuszcz). Smażyć przez ok 15 minut, aż będą ładnie zrumienione. Wyjąć na papierowy ręcznik, aby kotleciki ociekły z tłuszczu.
Podawać z pieczywem, w tortilli, z ziemniakami lub z dipem z jogurtu naturalnego jako przekąska. Smacznego!


wtorek, 1 września 2015

Sałatka z soczewicą, quinoa, bakłażanem, suszonymi pomidorami i mietą

Białko w diecie podczas karmienia piersią

 



Zabrzmi to niedorzecznie, ale ostatnio stwierdziłam, że jem zdecydowanie za dużo sałat. Postanowiłam więc nieco urozmaicić moje codzienne sałatki i oprócz rukoli, jarmużu, szpinaku i innych liści dodać do nich coś konkretniejszego. Szczególnie teraz, gdy karmie piersią muszę skupić się na zbilansowanej diecie jak i jeść więcej białka. Dodatkowo muszą to być składniki, które nie przyczynią się do powstanie kolki w brzuszku mojego synka. Ograniczam więc fasolę, groch, a inne ziarna wprowadzam do diety stopniowo, obserwując jednocześnie reakcję Małego. Póki co, nic mu jeszcze nie zaszkodziło, myślę, że przyzwyczaił się do takich smaków i mojej diety podczas dziewięciomiesięcznego pobytu w moim brzuchu. Także jeżeli jakieś wegetarianki czy weganki mają obawy co do jedzenia wszystkich 'fasolowych' dań podczas karmienia piersią, a jadły je w ciąży, myślę, że nie mają się czego bać. Oczywiście jest to zawsze kwestia indywidualna. Może Wsza Maluszek być bardziej wrażliwy. Polecam jednak spróbowanie.

Oto sałatka, która spokojnie może być obiadem. Jest treściwa, zawiera sporo pełnowartościowego białka z komory ryżowej (białko komosy jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem) oraz z soczewicy. Bogata w kwas foliowy, potas oraz taninę (właściwości antyrakowe). 
Walorów zdrowotnych ma więc sporo, ale i smakowych nie mało. Sałatka jest lekko słodka dzięki marchewce, kwaskowa dzięki pomidorom, orzeźwiająca, dzięki listkom mięty, słona dzięki soczewicy. Polecam wszystkim sałatko-żercom i nie tylko.

Składniki:
  • 1 mały bakłażan 
  • mały kubek zielonej soczewicy (surowej) 
  • pół małego kubka quinoa (przed ugotowaniem) 
  • kilka pomidorów suszonych z oleju 
  • mała marchewka 
  • listki z 3 gałązek mięty 
  • mielone płatki suszonego chilli 
  • sól 
  • pieprz 
  • sok z cytryny 
  • olej z oliwek  
  • sos sojowy, jasny (można pominąć)
Wykonanie:

  1. Bakłażana umyć, pokroić na małe kostki i podsmażyć na leju z pomidorów suszonych.
  2. Soczewicę dokładnie opłukać i ugotować w słonej wodzie (lub z dodatkiem kostki warzywnej) al dente.
  3. Komosę opłukać, zalać 1,5 kubka wody. Dodać drobno pokrojoną marchewkę i gotować do momentu aż woda się wchłonie (ilość wody jest nieco większa ze względu na zawartość marchwi).
  4. Pomidory odcedzić i pokroić. Mięte posiekać. 
  5. Wszystkie ugotowane składniki przestudzić, a następnie połączyć. Dodać pomidory, miętę, skropić sokiem z cytryny i octem balsamicznym. Dodać olej i przyprawić do smaku chilli, sosem sojowym, pieprzem i solą. Dokładnie wymieszać.
  6. Podawać na liściach rukoli. Smacznego!
Uwagi:
Proszę wziąć pod uwagę to, że nie jestem wykształconym dietetykiem i wszystkie porady dotyczące odżywiania zawarte na moim blogu, są bardzo subiektywne. Wiedzę opieram na tym co przeczytam, oraz na poradach otrzymanych od mojego lekarza i położnej. 



Białko komosy ryżowej jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/komosa-ryzowa-quinoa-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-komosy-ryzowej_34744.html
Białko komosy ryżowej jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/komosa-ryzowa-quinoa-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-komosy-ryzowej_34744.html
Białko komosy ryżowej jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem - twierdzą naukowcy z Zakładu Bromatologii Collegium Medicum Uniwersy

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/komosa-ryzowa-quinoa-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-komosy-ryzowej_34744.html
Białko komosy ryżowej jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem - twierdzą naukowcy z Zakładu Bromatologii Collegium Medicum Uniwersy

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/komosa-ryzowa-quinoa-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-komosy-ryzowej_34744.html
Białko komosy ryżowej jako jedno z nielicznych białek roślinnych zawiera wszystkie aminokwasy egzogenne, czyli takie, które nie są syntetyzowane w organizmie i muszą być dostarczane wraz z pożywieniem - twierdzą naukowcy z Zakładu Bromatologii Collegium Medicum Uniwersy

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/komosa-ryzowa-quinoa-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-komosy-ryzowej_34744.html